Testo Koszyk - ROVER
Testo della canzone Koszyk (ROVER), tratta dall'album Odźwierny
Zdejmij ciężar jak koszulę z moich ramion
Szybciej rozepnij rękaw nim rozum przyjdzie po ciało
A sumienie każe patrzeć na ciebie i na nią
Nigdy nie pytaj
Przecież wiesz, że tam gdzieś jest
Nie mógłbym żyć sam
Z tobą też nie
Bo jak kochać kogoś jeśli nienawidzisz siebie
Nie płacz, nie
To znaczy nie wiem
Muszę iść sam
Tolerować moją pretensjonalność
Twój żal chowam na własność
Nigdy się nie waż wchodzić w moją prywatność
Dosyć, chcę wyjść
Zostaw, odejdź od drzwi
Nie krzycz
To była tylko kwestia kilku chwil słabość
A rano znów spojrzę w lustro z kamienną twarzą
Nie wiem co mnie przeraża bardziej
Twoja łatwowierność czy moje kłamstwa
Mężczyzna ma zawsze dwie twarze
Jedna to prawda, druga to łgarstwa
Życie jak wiklinowy koszyk
Od uderzeń losu nie pęknie
Ale zaproś ogień między sploty
A stracisz wszystko co najcenniejsze
Noc, jedyny sprzymierzeniec ślepych
Telefon brat samotnych
Dlatego dzwonię tak późno w ciemności
By nie być jedynym samotnym wśród śpiących
Cześć
Wiem która godzina
Proszę daj mi chwilę
Chcę tylko wiedzieć czy też patrzysz w gwiazdy
I czy patrząc znajdujesz w nich siłę
Pamiętam taką scenę z rajku
Gdy Linda pyta jaką częścią wszechświata jestem
I wtedy kocham gdy gra Stańko
Wiesz o czym mówię?
Nie wiesz
Ja nie jestem jak inni ludzie
Co szukają szczęścia jak listu w butelce
Chciałem tylko żebyś wiedziała
Że przegrałem siebie i ciebie
Nie wiem co mnie przeraża bardziej
Twoja łatwowierność czy moje kłamstwa
Mężczyzna ma zawsze dwie twarze
Jedna to prawda, druga to łgarstwa
Życie jak wiklinowy koszyk
Od uderzeń losu nie pęknie
Ale zaproś ogień między sploty
A stracisz wszystko co najcenniejsze
Credits
Writer(s): Filip Tomasz Libner, Patryk Stanislaw Majewski, Mateusz Pustula
Lyrics powered by www.musixmatch.com
Link
Disclaimer:
i testi sono forniti da Musixmatch.
Per richieste di variazioni o rimozioni è possibile contattare
direttamente Musixmatch nel caso tu sia
un artista o
un publisher.