Testo Klaustrofobia - Budka Suflera
Testo della canzone Klaustrofobia (Budka Suflera), tratta dall'album Ratujmy co się da!!
Mamo, to nie jest pierwszy mój list
Dotąd mi nie odpisał nikt
Jeden ktoś jutro już ma stąd wyjść
Parę słów weźmie mi za drzwi
Proszą mnie - opisz jej turnus nasz
No więc nas jak na dłoni masz
Jak na apel stawiamy się - patrz
W białej klatce gdzie umarł czas
Piękny Witek od Boga miał twarz
Zwykły poślizg, latarnia, dach
Jedna myśl pozostała mu dziś
Wszystkie lustra na świecie zbić
Klaustrofobia na szyi zaciska dłoń
Ściany walą się na mnie, ścierają na proch
Klaustrofobia na pętlę złapała mnie
Mamo wypruj pieniądze i daj na chleb
Weź mnie teraz i tu - prosi Blu
Skóra pali ją, płonie mózg
Aby zgasić ten żar małej Blu
Nie wystarczy Grenlandii lód
Matka wciąż nie przestaje myć rąk
Darła je przez okrągły rok
Mówisz, że ziemia to jeden gnój
Odkąd zaczął się sezon much
Żadna arka nie weźmie nas stąd
Kwaśny deszcz pada na ten ląd
Klaustrofobia na szyi zaciska dłoń
Ściany walą się na mnie, ścierają na proch
Klaustrofobia na pętlę złapała mnie
Mamo wypruj pieniądze i daj na chleb
Credits
Writer(s): Marek Wojciech Dutkiewicz, Romuald Ryszard Lipko
Lyrics powered by www.musixmatch.com
Link
Disclaimer:
i testi sono forniti da Musixmatch.
Per richieste di variazioni o rimozioni è possibile contattare
direttamente Musixmatch nel caso tu sia
un artista o
un publisher.